Rozległ się cichy chrzęst, który ostrzegł ją, że nie jest już sama. Spojrzała w obrączkowe oczy ich starożytnego wroga. Jej uśmiech nie osłabł, choć im dłużej utrzymywali kontakt wzrokowy, stawał się mniej zwierzęcy. Uniósł brew, a na jego ustach pojawił się mały uśmieszek; stwierdziła, że skoro ma za chwilę umrzeć, może przyznać rację swoim zdradzieckim myślom - był bardzo przystojnym mężczyzną.
Do diabła, wszyscy Uchiha byli przystojni.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MadaSaku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MadaSaku. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 stycznia 2021
Łaska [MadaSaku]
środa, 24 czerwca 2020
Pojedyncze uderzenie [MadaSaku]
Madara tylko ją obserwował, z kontemplacyjnym błyskiem w oku i lekkim rumieńcem na policzkach, gdy patrzył, jak wyrywa z siebie miecz Susanoo, pomimo protestów Hashiramy. Rzuciła go na podłogę, nie zadając sobie trudu, aby patrzeć, jak znika z istnienia, gdy jej skóra i narządy odrastały w jednej chwili.
Subskrybuj:
Posty (Atom)