Przez dłuższą chwilę obserwował, jak dziewczyna ściga robaka po polanie i był szczerze zaskoczony, jak długo jego różowowłosa koleżanka z klasy była zdeterminowana, by go złapać. Stłumił uśmiech, kiedy Sakura w końcu sapnęła z frustracji i usiadła obok swojego podręcznika, z dąsem na twarzy, gdy przyciągała do siebie grubą książkę. Niebieskoskrzydły motyl latał za nią niewinnie.